Zofia Chomętowska

(1902, Porochońsk –  1991, Buenos Aires).

Jedna z najważniejszych i najbardziej aktywnych fotografek dwudziestolecia międzywojennego. Należała do czołówki polskich twórców dostrzegających możliwości aparatu małoobrazkowego.
Córka Bronisławy z Buchowieckich i Feliksa Druckiego-Lubeckiego, urodziła się i wychowała na Polesiu, nieopodal Pińska, na terenach leżących dziś poza granicami Polski. Malownicze terytoria oraz mieszkający tam ludzie stali się pierwszą inspiracją dla jej zdjęć, wykonywanych początkowo skrzynkowym Kodakiem a od 1928 roku samodzielnie kupioną Leicą. Fotografowała rodzinę – przyrodnie siostry i matkę, ale też myśliwych, rybaków, kobiety robiące pranie w jeziorze - nie tworząc jednak wystylizowanych wizerunków a bliskie życia portrety. Jedno z takich zdjęć opublikowane zostało, wraz z towarzyszącym mu tekstem, w Leice w Polsce, zbiorowym wydawnictwie podkreślającym zalety aparatu małoobrazkowego. Debiutowała na Powszechnej Wystawie Krajowej w Poznaniu w 1929 roku, najprawdopodobniej pokazując tam jednak nie fotografię a film. We wrześniu 1931 roku dostała nagrodę w konkursie Kodaka, która rozpoczęła serię publikacji jej zdjęć w czasopismach specjalistycznych i uczestnictwo w wystawach. Z biegiem lat coraz więcej czasu spędzała w Warszawie, gdzie w połowie lat trzydziestych, po rozwodzie z Jakubem Chomętowskim zamieszkała na stałe, wracając na Polesie jedynie w gościnę do matki. Przeprowadzka w oczywisty sposób zmieniła tematykę jej fotografii, która w znacznym stopniu stała się nie tylko sposobem na życie ale również na utrzymanie. W fotografii zaczęła dominować architektura stolicy, przede wszystkim wnętrza pałaców (m. in. pałacu Blanka, Kronenberga, Koniecpolskich). W życiu zawodowym Chomętowska stała się niezwykle aktywna i wszechstronna. W 1937 roku otworzyła własne studio fotograficzne (1937), wykonywała na zlecenie fotografię reklamową, przez rok była redaktorką artystyczną miesięcznika „Kobiety w Pracy” (1938). W 1936 roku, w anonimowym konkursie na stanowisko fotografa w Ministerstwie Komunikacji, zorganizowanym przez Mieczysława Orłowicza, wygrała pierwszą nagrodę. W ramach tego zlecenia wykonała serię zdjęć propagującą piękno polskiej kultury i natury, która zawisnąć miała w przedziałach wagonów kolejowych. Odnalazła się doskonale w środowisku piktorialistów, czego dowodem były nie tylko nagrody na konkursach, czy uczestnictwo w wystawach zbiorowych i indywidualnych, m. in.: w Warszawie w 1936 r., czy w warszawskim Salonie Sztuki Czesława Garlińskiego w 1939 r., ale też miejsce w gronie członków ekskluzywnych stowarzyszeń fotograficznych jak Fotoklub Polski czy stanowisko wiceprezeski w Polskim Towarzystwie Fotograficznym. Wykonywała jednak też wiele zdjęć leżących daleko poza tą stylistyką, będących prostą rejestracją rzeczywistości. Doskonałym przykładem jej zainteresowania fotografią dokumentalną był cykl stworzony na zlecenie prezydenta Warszawy, Stefana Starzyńskiego. W ramach kierowanego przez niego projektu Warszawa wczoraj, dziś i jutro eksponowanego u progu II wojny światowej w warszawskim Muzeum Narodowym, Chomętowska zarejestrowała aparatem fotograficznym to, co powinno w stolicy zostać zmienione, a więc drewniane domy na Woli, hycli czy wysypiska śmieci. Bieg historii sprawił, że wzięła udział w jeszcze jednej, niezwykle ważnej wystawie dotyczącej Warszawy, eksponowanej w Muzeum Narodowym. Na wystawie z 1945 roku, p.t. Warszawa oskarża pokazywała zdjęcia zrujnowanej stolicy i powracających do niej ludzi. W 1947 roku, wraz z przywoływaną ekspozycją wyjechała do Londynu, a stamtąd, ściągnąwszy z kraju córkę Gabriellę i syna Piotra, wyemigrowała do Argentyny. Całą podróż poprzez Europę aż do Buenos Aires rejestrowała na kliszy. Jej fotografie wykonywane w Argentynie z czasem stawały się w coraz większym stopniu rejestracją prywatnego życia rodziny – dzieci i wnuków.
Archiwum negatywów Zofii Chomętowskiej w 2010 roku zostało sprowadzone do Polski wysiłkiem Fundacji Archeologia Fotografii, która od tego czasu zajmuje się opracowaniem tego zbioru.