Audiodeskrypcja, Andrzej Georgiew, Fotografia członków zespołu Dezerter i Pawła „Kelnera” Rozwadowskiego,15-A-01095

Autor: Andrzej Georgiew

Bez tytułu

Technika: Fotografia barwna, pozytyw

Data wykonania: 1994-1995

Wymiary: 151 mm  x 215 mm, leżący prostokąt

Lata 90. były w Polsce czasem kształtowania się nowego rynku muzycznego i nowej formuły wizualnego opowiadania o muzyce. Pojawiały się nowe zespoły, a stare niejednokrotnie zmieniały lub odświeżały muzykę lub przynajmniej wizerunek. Fotografował ich Andrzej Georgiew i, chcąc oddać ducha ich przepojonej mroczną energią muzyki, nie wahał się sięgać po takie fotograficzne triki, które w innym kontekście mogłyby zostać uznane za błąd.

Tak uczynił w przypadku wspólnego zdjęcia członków zespołu Dezerter i Pawła „Kelnera” Rozwadowskiego, którzy tą fotografią promowali album „Deuter”. Na zdjęciu (od lewej) znajdują się: Krzysztof Grabowski, Robert Matera, Tony von Kinsky i Paweł Rozwadowski. Muzyków sfotografowano z bliska, ucinając kadr na wysokości piersi.

Mimo że Grabowski znajduje się najbliżej nas, na pierwszym planie, kadr nie obejmuje całej jego głowy, a twarz muzyka przecina smuga światła, tak zwana flara. Grabowski, zwrócony do nas prawym półprofilem, ma skupioną twarz, zaciśnięte usta i patrzy na nas z wyższością.

Na prawo od Grabowskiego w grymasie zniechęcenia krzywi usta Matera. Jasna karnacja jego skóry kontrastuje z ciemnymi włosami i krótkim zarostem oraz czarną koszulką.

Stojący najgłębiej w kadrze von Kinsky nosi skórzaną kurtkę i ciemne okulary. Prawe oko przesłonił dłonią o krótkich, mocnych palcach. Wiatr rozwiewa mu włosy.

Najbliżej prawego brzegu zdjęcia znajduje się Paweł Rozwadowski. Jego twarz okolona falami bujnych ciemnych loków pozostaje niedoświetlona. Oczy są dwiema mrocznymi jamami. Tylko wydatny nos i pionowa bruzda przecinająca czoło rysują się wyraźniej. Muzyk lekko skłania głowę i przechyla ją w prawo. Ubrany jest w pomarańczowo-żółty kaftan ozdobiony geometrycznym, etnicznym wzorem i biały golf. Strój Rozwadowskiego jest na zdjęciu najżywszą plamą barw.

Ponad głowami muzyków sterczą w niebo trzy cienkie kominy elektrociepłowni.

Zamiast typowej fotografii reklamowej mamy tu zbiorowy portret reprezentantów zbuntowanej generacji, która zyskała wprawdzie dostęp do nowych produktów i prądów muzycznych, ale jednocześnie mierzy się z rozchwianiem czasów transformacji.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury