Anna Musiałówna to jedna z ważniejszych polskich reporterek, która wykorzystuje fotografię, by obserwować, dokumentować, naświetlać ważne, nierzadko trudne tematy społeczne.
Od 1996 publikuje zdjęcia na łamach „Polityki” w rubryce „Na własne oczy”.
Fotografia przedstawia czoło lodowca Kerbera znajdującego się na Spitsbergenie. Jest to klasyczna trójplanowa kompozycja pejzażowa.
Mimo, że zdjęcie jest statyczne, liczne wyżłobienia i spękania lodowca wyraźnie sugerują gotowość do ruchu, którego dominantą jest niszczenie.
Marian Musiał był fotografem dokumentalnym i reportażowym.
Wykonane w Gdańsku zdjęcie przedstawia statki wycieczkowe na Motławie na wysokości starego miasta. Głęboki, wieloplanowy kadr został oparty na skośnej linii biegnącej od prawego dolnego rogu fotografii ku jej lewemu skrajowi.
Fotograf zbudował kadr tak, by widz poczuł się prawie jak uczestnik sceny.
Ulubionymi tematami Mariana Musiała były portret i krajobraz. Przez wiele lat dokumentował codzienne życie i zmieniające się obyczaje w okolicach Suchedniowa, Skarżyska-Kamiennej i Kielc.
Fotografia przedstawia kapliczkę przy drodze miedzy Bodzentynem i Suchedniowem. Kapliczka stoi na niewielkim trawiastym wzniesieniu i wypełnia centralną część kadru.
Budowlę otaczają trzy drzewa.
Fotografia przedstawia nietypową scenę z wesołego miasteczka na warszawskim Bródnie. Na pierwszym planie na jednym z siodełek kręcącej się łańcuchowej karuzeli siedzi pies rasy bokser. Pies jest jasnobrązowy, ma biały brzuch i podgardle oraz kłapciate uszy. Wywalił różowy jęzor.
Lata 90. były w Polsce czasem kształtowania się nowego rynku muzycznego i nowej formuły wizualnego opowiadania o muzyce. Pojawiały się nowe zespoły, a stare niejednokrotnie zmieniały lub odświeżały muzykę lub przynajmniej wizerunek.
Andrzej Georgiew fotografował wiele z nich, w tym także zespół Dezerter i Pawła „Kelnera” Rozwadowskiego, którzy tą fotografią promowali album „Deuter”.
Zdjęcie przedstawia Muńka Staszczyka podczas koncertu zespołu T.Love. Wokalista stoi na skraju sceny, jest zwrócony do nas, ale głowę przekręcił w lewo, demonstrując prawy profil. Wygląda, jakby wykonywał triumfalny gest zwycięzcy.
Portret muzyka jest bardzo dynamiczny. Organizują go przecinające się linie.
Jednym z nurtów twórczości Andrzeja Gorgiewa były pełne ekspresji zdjęcia zespołów i muzyków, które na początku lat dziewięćdziesiątych tworzył na zlecenie wytwórni płytowych.
Zdjęcie przedstawia Dariusza Malejonka na scenie podczas koncertu zespołu Houk. Fotografia jest bardzo dynamiczna, zdaje się w niej dominować chęć uchwycenia nastroju chwili, emocji, nawet kosztem doskonałości technicznej.
Marek Piasecki był zafascynowany poszukiwaniem abstrakcyjnych wzorów w rzeczywistości. W cyklu „Mury i Muralia Poszukiwania formalne” dał też wyraz swemu zainteresowaniu destrukcją i niedoskonałością materii jako czynnikami pobudzającymi wyobraźnię. Sfotografowane z bliska fragmenty murów przeistaczają się na jego zdjęciach w kompozycje abstrakcyjne odznaczające się silnym kontrastem światłocieniowym.
Kadr wypełnia wycinek ściany przedzielony w jednej trzeciej szerokości rynną.
Zdjęcie przedstawia żonę artysty, Joannę Piasecką, z trzema małpkami-maskotkami. Zasadnicza część kompozycji jest wpisana w trójkąt równoboczny. Kobieta siedzi pod jasną ścianą na tapczanie. Lekko ugięła kolana.
Zdjęcie Marka Piaseckiego wpisuje się w nurt fotografii neorealistycznej. Jej kluczowym tematem jest codzienne życie człowieka i jego najbliższe otoczenie.
Zdjęcie przedstawia stojący w szczerym polu samochód po wypadku i oglądających go ludzi. Pojazd jest całkowicie zgnieciony: ma zmiażdżoną maskę, scentrowane koła, kratownicę chłodnicy sprasowaną w harmonijkę.
Twórczość fotograficzna Antoniego Zdebiaka charakteryzowała się poetyckością i wieloznacznością, przy jednoczesnym doskonałym wyczuciu harmonii kadru.
Fotografia należy do serii zdjęć wykonanych w Mięćmierzu nad Wisłą. Seria ta była jednym z etapów większego projektu, którego częścią był cykl przedstawiający mężczyznę sfotografowanego na tle krajobrazu.
Zdjęcie przedstawia samotnego mężczyznę na tle łagodnie falujących pól.
Sfotografowany człowiek wygląda niemal jak drzewo stojące pośrodku pustego pola.
Modelem fotografa Antoniego Zdebiaka najczęściej był sam Antoni Zdebiak. Artysta robił zdjęcia samemu sobie, twierdząc, że tylko wówczas ma bezpośredni kontakt z widzem i czuje się uczciwy, bo nie narzuca bohaterowi kadru sztucznej sytuacji ani emocji, których ten nie chciałby bądź nie mógłby odczuwać.
Zdjęcie, wykonane przy współpracy Lucjana Demidowskiego, zostało zrobione w Mięćmierzu, nad Wisłą. Fotografia ukazuje artystę stojącego na stromej skarpie wiślanej na tle płynącej rzeki.
W latach 60. Hermanowicz robił szkolnym kolegom i koleżankom zdjęcia do dokumentów. W założeniu miały powstać zestandaryzowane, spełniające wymogi formatu i pozy fotografie, jednak fakt, iż wykonywano je w domu a nie w studiu, a modelom towarzyszyły inne osoby, sprawił, że efektem sesji stały się oryginalne zdjęcia, na których można prześledzić, w jaki sposób młodzi ludzie w niezbyt sprzyjających warunkach starali się odegrać właściwą, zgodną z konwencją rolę.
Hermanowicz fotografował samochody i motocykle, często ujmując je fragmentarycznie, w ruchu. Uwypuklał w ten sposób nieuchronne asocjacje tych pojazdów z dynamizmem, prestiżem i zaawansowaną techniką.
Zdjęcie wykonane na ulicy w Genewie przedstawia motocykl i trzy samochody. Dwa z nich uchwycono we fragmentach, a trzeci jedynie odbija się w lustrzanej ścianie budynku.
Hermanowicz uwieczniał przypadkowych ludzi. Potem najpewniej kładł na negatywie podczas naświetlania niewielkie kropki, a następnie na powstałych w ten sposób kółkach pisał ręcznie numery. W ten sposób artysta wprowadzał do kadru elementy spoza narracji fotograficznej.
Zdjęcie jest swoistą metaopowieścią o fotografii. Zostało wykonane w Londynie i przedstawia scenę robienia zdjęcia. Na pierwszym planie artysta uchwycił kobietę, która właśnie fotografuje dziewczynkę – być może córkę. Ukazana do połowy sylwetka fotografki zajmuje większość lewej części kadru.
Fotografia należy do serii widoków wykonywanych w latach 1968-1979 z okna mieszkania artysty przy al. Armii Ludowej 13/23.
Zdjęcie przedstawia skrzyżowanie. Szeroka, jasna ulica biegnie od prawego dolnego skraju zdjęcia ku jego środkowi.
Cztery elementy tworzą jakby serię położonych tuż obok siebie czterech bumerangów, na przemian ciemnych i jasnych.
Zdjęcie wykonane w lutym 1961 roku, a więc w epoce braku na rynku wielu podstawowych towarów, przedstawia wypełnione produktami wnętrze sklepu spożywczego.
Nie wiemy, jakie są to produkty – jedynie na dwóch daje się odczytać nazwy: kaszka ryżowa i cykoria – ale zwraca uwagę ich obfitość.
Zdjęcie to, prezentujące obfitość towarów na półkach sklepowych być może jest wczesnym zleceniem dla redakcji „Polski” obrazującym dostatek w kraju socjalistycznym.
Wykonana w Warszawie fotografia Tadeusza Sumińskiego w niekonwencjonalny sposób prezentuje kobiecą modę.
Na pierwszym planie znajduje się ażurowa krata zamykająca bramę budynku. Metalowe pręty kraty w części środkowej mają postać koncentrycznie ułożonych prostokątów zamkniętych od góry półkolistym łukiem.
Za kratą, a właściwie wręcz na niej, uczepiona jej prętów, stoi młoda zgrabna kobieta.
Praca Sumińskiego jest przyczynkiem do refleksji na temat ambiwalencji fotografii jako medium rejestrującego rzeczywistość.
Zdjęcie przedstawia kobiety, ale za sprawą podwójnej ekspozycji, czyli dwukrotnego naświetlenia tej samej klatki filmu, kadr jest rozmyty i nie możemy nawet być pewni, ile osób zostało sfotografowanych.