Audiodeskrypcja, Marek Piasecki, Stojący w polu samochód po wypadku, 14-N-00016-00026

Autor: Marek Piasecki

Bez tytułu

Technika: Fotografia czarno-biała, negatyw

Data: 1958

Wymiary: 36 mm x 24 mm, leżący prostokąt

Zdjęcie Marka Piaseckiego wpisuje się w nurt fotografii neorealistycznej. Jej kluczowym tematem jest codzienne życie człowieka i jego najbliższe otoczenie; jego ciało, gesty i emocjonalne reakcje na spotykające go wydarzenia.

Zdjęcie przedstawia stojący w szczerym polu samochód po wypadku i oglądających go ludzi. Pojazd jest całkowicie zgnieciony: ma zmiażdżoną maskę, scentrowane koła, kratownicę chłodnicy sprasowaną w harmonijkę. Przez boczne szyby z obu stron zaglądają do jego wnętrza dwaj mężczyźni. Obaj są krótko ostrzyżeni i ciemnowłosi. Mężczyzna z lewej strony pojazdu jest ubrany w spodnie o szerokich nogawkach i sięgającą ud kurtkę. Nachyla się tak, że rama okalająca przednią szybę samochodu przesłania większą część jego twarzy. Na lewo od niego stoi młoda jasnowłosa kobieta. Odziana jest w płaszcz przypominający wojskowy szynel i ciężkie trzewiki. W prawym ręku trzyma dużą czarną teczkę. Kobieta zwraca głowę w kierunku samochodu i rozchyla usta, jakby dziwiła się albo chciała coś powiedzieć. Jej sylwetkę częściowo przesłaniają plecy pochylonego mężczyzny.

Mężczyzna po prawej stronie samochodu (znane jest jego imię i nazwisko: Antoni Łubkowski) nosi okulary i także zbliża twarz do szyby pojazdu. Ma krótką, sportową, ciemną kurtkę i workowate spodnie. Układ jego ciała jest niemal symetryczny do człowieka po lewej stronie pojazdu. Na prawo od Łubkowskiego stoi mały chłopiec. Jego sylwetka tylko częściowo zmieściła się w kadrze. Ubrany jest w marynarkę, przykrótkie spodnie i rozklapane buty. Prawą rękę trzyma w kieszeni, głowę przechyla w prawo. Dziecko jako jedyne z uczestników sceny patrzy na fotografa.

W tle rysują się dwa symetryczne, łagodne łuki zalesionych wzniesień. Bryła samochodu jest wpasowana dokładnie w przestrzeń między nimi.

Fotografia Piaseckiego to przykład zdjęcia pozornie reportażowego, które nabiera jednak pewnego symbolicznego wymiaru za sprawą chłopca. Ujęty tylko częściowo i kierujący wzrok ku fotografującemu  zdaje się poddawać w wątpliwość sensowność działań pozostałych osób i podkreśla groteskowość sceny.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury