Autor: Marian Musiał
Bez tytułu
Technika: Fotografia czarno-biała, negatyw
Data wykonania: 1958
Wymiary: 36 mm x 24 mm, leżący prostokąt
Marian Musiał był fotografem dokumentalnym i reportażowym. Przez wiele lat fotografował przede wszystkim codzienne życie i zmieniające się obyczaje w okolicach Suchedniowa, Skarżyska-Kamiennej i Kielc, ale także inne miejsca w Polsce.
Wykonane w Gdańsku zdjęcie przedstawia statki wycieczkowe na Motławie na wysokości starego miasta. Głęboki, wieloplanowy kadr został oparty na skośnej linii biegnącej od prawego dolnego rogu fotografii ku jej lewemu skrajowi. Linię tę wytyczyła sama rzeka i ciągnąca się wzdłuż jej lewego brzegu dwupoziomowa promenada zabezpieczona barierką. Na rzece znajdują się dwa statki wycieczkowe, jeden – bliżej nas, uchwycony we fragmencie – stoi przy nabrzeżu, a drugi właśnie cumuje, zbliżając się dziobem i lewą burtą do barierki. Na górnym otwartym pokładzie i na rufie tłoczą się gotowi do wyjścia pasażerowie. Jeden marynarz właśnie podał cumę na brzeg, a drugi czeka, stojąc na burcie ze zwojem liny. Samotny mężczyzna stoi tuż przy barierce i obserwuje z lądu ten manewr.
Prawy górny róg obrazu wypełniają ceglane zabudowania stojące na Wyspie Spichrzów. Za zabudowaniami wystrzela w niebo rząd smukłych flagowych masztów. W dalszej perspektywie, za pasmem wody oddzielającej Wyspę Spichrzów od Ołowianki, ciężkimi, bryłami rysują się trzy charakterystyczne spichrze (będące obecnie jedną z siedzib Narodowego Muzeum Morskiego). Ceglane spichrze nakryte są dwuspadowymi dachami i stoją zwrócone fasadami ku Motławie. Kadr zamykają kolejne zabudowania na Ołowiance. Powyżej dachów kamienic i spichrzów z kilku kominów bucha gęsty, szary dym.
Na górnym poziomie promenady, również zabezpieczonym barierką, stoi troje ludzi. Mężczyzna najbliżej nas, ubrany w ciemne spodnie, lekki płaszcz i kaszkiet, opiera się przedramionami o barierkę i patrzy na manewrujący statek. Zza jego pleców wystaje fragment sylwetki kobiety i jej głowa w jasnym berecie. Kobieta także patrzy na wycieczkowiec. Ponad jej głową fotograf uchwycił mały fragment głowy trzeciego przechodnia.
Ponad sylwetkami ludzi rysują się wieloboczne, nakryte stożkowatymi hełmami wieżyczki Bramy Mariackiej – oraz fragment Żurawia.
Fotograf zbudował kadr tak, by widz poczuł się prawie jak uczestnik sceny. Musiał zastosował w tym celu sprytne triki optyczne – jak np. zbliżenie barierki, która niemal „wyrasta” z dolnego skraju zdjęcia.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury
