Autor: Zofia Chomętowska
Bez tytułu
Technika: Fotografia czarno-biała, negatyw
Data wykonania: 1929
Wymiary: 24 mm x 36 mm, leżący prostokąt
Życie Zofii Chomętowskiej można bez przesady nazwać wielką podróżą. Artystka, pochodząca z arystokratycznej rodziny, już od dzieciństwa wojażowała z rodzicami po Europie, a potem także sama wyruszała w drogę, zabierając ze sobą aparat fotograficzny i kamerę. Narzędzia te służyły Chomętowskiej do dokumentowania codziennych obrazów, które dzięki jej reporterskiemu oku stawały się niezwykłe.
Fotografia wykonana w 1929 roku przedstawia scenę mocowania w samochodzie koła zapasowego. Zdjęcie zostało zrobione na Polesiu, w Drohiczynie, ok. 100 km od miejsca gdzie znajdował się majątek rodziny fotografki. Na pierwszym planie, jedną trzecią kadru od prawego skraju zdjęcia, wypełnia tylna część samochodu. Auto ma wysoką, kwadratową karoserię i umocowany z tyłu masywny kufer na bagaże. Drzwi pojazdu są otwarte, karoseria lśni i tylko opony są nieco przykurzone. Dwóch mężczyzn, prawdopodobnie mieszkańców okolicznych wiejskich chałup, próbuje wcisnąć pod bagażowy kufer koło zapasowe. Czynią to za pomocą ustawionych w kształt litery V [fau] długich drągów. Napierają na nie z całych sił, by podnieść i rozepchnąć metalowe mocowanie, w które opona najwyraźniej nie chce się zmieścić. Jeden z mężczyzn, silnie pochylony do przodu i zaparty mocno prawą nogą, naciska z góry na drąg. Na twarzy mężczyzny maluje się grymas wielkiego wysiłku. Drugi mężczyzna – w jasnym garniturze i kaszkiecie na głowie – klęczy w pyle drogi między drągami. Ramionami obejmuje oponę i wpycha ją pod kufer.
Działaniom mężczyzn przyglądają się mężczyzna i chłopiec. Mężczyzna założył ręce do tyłu i lekko opuścił głowę, kierując wzrok ku scenie rozgrywającej się u jego stóp. Nogi mężczyzny są przesłonięte pudłem kufra. Dziecko stoi obok niego. Jest tak nieduże, że zza ciał osób mocujących koło wystaje tylko jego główka w wielkim kaszkiecie zasłaniającym mu pół twarzy. Jeszcze jeden uczestnik sceny, kilkunastoletni wyrostek, którego sylwetka, częściowo ucięta, przylega do lewego skraju zdjęcia, kieruje wzrok ku fotografowi.
W tle znajduje się okolony płotem sad. Obok niego stoi wiejska chałupa.
Artystka ciekawie skomponowała kadr. Na obu jego brzegach znalazły się częściowo ucięte i ciemne elementy – sylwetka dziecka i bryła samochodu, podczas gdy środek zdjęcia jest o wiele jaśniejszy. W środku także kumuluje się dynamizm kadru, osiągnięty dzięki licznym skosom skontrastowanym z pionowymi rytmicznymi liniami sztachet płotu w tle.
Na innym z trzech zdjęć zrobionych w tej samej sytuacji, w samochodzie widać też Jakuba Chomętowskiego, męża fotografki, oraz postać innego, nieznanego mężczyzny.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury
