Autor: Mariusz Hermanowicz
Bez tytułu
Technika: Fotografia barwna, diapozytyw
Data wykonania: 1982
Wymiary: 24 mm x 36 mm, leżący prostokąt
Dla fotografii polskiej lat 70. i 80. znamienne jest połączenie samochodu jako tematu zdjęcia oraz barwnej błony fotograficznej. Związek ten wydaje się przejawem swoistego decorum [dekorum], rozumianego jako dobranie właściwej techniki do kojarzącego się z szybkością, luksusem i nowoczesnością obiektu.
Hermanowicz zaczął fotografować pojazdy podczas podróży za żelazną kurtynę. W latach 80. celem wyprawy artysty była bogata i zasobna w auta Szwajcaria. W wyniku tego wojażu powstały kolorowe zdjęcia w estetyce popartowej. Hermanowicz fotografował samochody i motocykle, często ujmując je fragmentarycznie, w ruchu. Uwypuklał w ten sposób nieuchronne asocjacje tych pojazdów z dynamizmem, prestiżem i zaawansowaną techniką.
Zdjęcie wykonane na ulicy w Genewie przedstawia motocykl i trzy samochody. Dwa z nich uchwycono we fragmentach, a trzeci jedynie odbija się w lustrzanej ścianie budynku. Na pierwszym planie zaparkowane przy krawężniku stoją dwa auta, oba mają niebieskie karoserie, ale w różnych odcieniach. Blisko lewego brzegu zdjęcia znajduje się ciemnoniebieski niewielki pojazd w typie hatchback [heczbek]. W kadrze ujęte zostało jedynie jego tylne koło i skośnie ścięty tył. Blisko prawego skraju fotografii stoi jasnoniebieska, lśniąca limuzyna o masywnej i długiej masce. Jedynie ta maska do wysokości przedniego lewego koła znalazła się na zdjęciu. Za drugim z samochodów na chodniku stoi motocykl. Zbiornik paliwa i obudowę silnika ma w intensywnie żółtym kolorze. Siodełko jest czarne, skórzane. Bryła samochodu przesłania przednie koło motocykla.
W tle ukazano podzieloną na trzy płaszczyzny ścianę budynku. Po bokach jest ona szara, betonowa, ale jej środkowa część jest lustrzaną taflą. W tej tafli odbija się przejeżdżający ulicą biały, duży, luksusowy samochód. Kieruje się ku prawemu brzegowi zdjęcia. Szybkość sprawia, że odbicie auta jest zniekształcone – od tylnych drzwi do tylnego zderzaka wydaje się marszczyć w harmonijkę.
Hermanowicz bardzo starannie zbudował kadr. Jest on głęboki, trójplanowy, niemal idealnie symetryczny. Pionowe linie ściany kontrastują z poziomymi krawędziami chodnika, a statyka samochodów stojących bliżej nas stanowi przeciwwagę dla poruszonego odbicia auta w głębi zdjęcia.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury
