Audiodeskrypcja, Zofia Chomętowska, Fragmenty rozbitego pomnika Mikołaja Kopernika, 02-A-03051

Autor: Zofia Chomętowska

Bez tytułu

Technika: Fotografia czarno-biała, pozytyw

Data wykonania: 1945

Wymiary: 120 mm x 170 mm, leżący prostokąt

Zofia Chomętowska od najmłodszych lat miała wiele okazji do obcowania z kulturą. Jej wrażliwość kształtowała się nie tylko poprzez obserwację dzieł sztuki w domu rodzinnym, ale także przez podróże do Włoch i Francji. Artystka nie poprzestawała jednak wyłącznie na odbiorze sztuki, ale zajmowała się nią czynnie – obok fotografowania od 1928 do 1929 roku zgłębiała także rzeźbę w pracowni Hanny Nałkowskiej-Bickowej, uczennicy Xawerego Dunikowskiego i Edwarda Wittiga. Nabyta dzięki tej nauce wiedza o formie, bryle i technikach rzeźbiarskich sprawiły, że rzeźby stały się jednym z tematów fotografii Chomętowskiej. Od 1936 r. zdjęcia rzeźb były podstawowym źródłem dochodów artystki, a wykonywała je przede wszystkim na zlecenie Ministerstwa Komunikacji z przeznaczeniem do folderów turystycznych.

Artystka uwieczniała rzeźbiarskie dekoracje architektury, ale często wyabstrahowywała je z kontekstu i fotografowała je na przykład na tle nieba, tak że traciły swe proporcje i funkcje, stając się niezależnymi, kompletnymi obiektami. Także po wojnie Chomętowska wykonała liczne zdjęcia ocalałych i pozbawionych kontekstu przez wojnę rzeźb, traktując je jako kluczowy element historycznej pamięci.

Zdjęcie przedstawia fragmenty rozbitego pomnika Mikołaja Kopernika. Przedramię wraz z dłonią, ułomek podziurawionego korpusu oraz ręczna wiertarka. Nieopodal, najbliżej nas, leży także młotek Wszystkie te elementy rzucają głębokie cienie. Ręka leży skierowana do nas dłonią, a wyciągnięty palec zdaje się wskazywać na coś lub kogoś poza płaszczyzną zdjęcia. Fragment korpusu znajduje się bardziej w głębi fotografii. W nierozpoznawalnej już bryle zionie wielka, poszarpana dziura. Cień bryły rozlewa się po ziemi bezkształtną dużą plamą. Za korpus potoczyła się ażurowawiertarka. Wiertłoskierowane jest w tę samą stronę co palec. Prawy górny róg zdjęcia wypełnia kawałek cokołu. Ostre kontrasty światłocieniowe podkreślają trójwymiarowość rzeźby, a jej zniszczone fragmenty układają się w sekwencję przywodzącą na myśl tryptyk.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury